ZUS od pierwszego dnia działalności – czy to moralne?

0

W Polsce mamy do czynienia z niezwykle kosztochłonnym systemem emerytalnym który polega na zastępowalności pokoleń. Oznacza to dokładnie tyle że na pokolenie które obecnie pobiera świadczenia z Zakładu Ubezpieczeń Społecznych pracują osoby mające umowy o pracę zlecenia czy też osoby prowadzące jednoosobową działalność gospodarczą. Jak wiadomo od kilkunastu lat w Polsce zmagamy się z bardzo niekorzystną sytuacją demograficzną która spowodowała iż mimo bardzo wysokich składek na ubezpieczenie społeczne które płacą osoby prowadzące jednoosobową działalność gospodarczą (obecnie składka którą odprowadzają takie osoby wynosi blisko dwieście złotych mniej niż wynosi minimalna pensja pracownika pracującego w sektorze przedsiębiorstw netto) cały system emerytalny generuje deficyt w wysokości kilkudziesięciu miliardów złotych i budżet państwa chcąc czy nie chcąc musi co miesiąc dopłacać do systemu emerytalnego kolejne miliardy.

Budżet państwa – a więc my wszyscy. Biorąc pod uwagę wszystkie kraje europejskie to stosunek składki odprowadzanej miesiąc w miesiąc do zakładu ubezpieczeń społecznych do minimalnej pensji jest najmniej korzystny. Czy to sprawiedliwe aby od pierwszego dnia działalności (co prawda przez pierwsze dwa lata prowadzenia działalności gospodarczej mamy do czynienia z ulgą dzięki której płacimy nieco niższe składki ale za to z tego tytuły będziemy pobierali znacznie niższą emeryturę) płacić wysokie podatki – bo tak to trzeba nazwać niezależnie czy zarabiamy czy nie Rząd bez wątpienia myśli że obywatele to chodzące i pracujące skarbonki bez dna i można to dno ciągle pogłębiać bez większych konsekwencji. Biorąc jednak pod uwagę najbardziej podstawowe czynniki – takie jak liczbę osób które wyrejestrowują swoją działalność gospodarczą i ponowną rejestrację w krajach gdzie są lepsze warunki dla przedsiębiorczości takich jak Czechy czy też Wielka Brytania.

Skala problemu z którym mamy do czynienia na pewno sprawi że system emerytalny z którym mamy do czynienia aktualnie prędzej czy później musi zbankrutować bo skala problemów nie dość że jest na bardzo wysokim poziomie to jeszcze z miesiąca na miesiąc te problemy pogłębiają się co raz to bardziej – głównie ze względów demograficznych oraz emigracyjnych. Jeśli weźmiemy pod uwagę same względy demograficzne to jest i będzie pod tym względem na pewno co raz to gorzej a jeśli chodzi o emigrację to wcale nie widać żeby w samolotach latających do Wielkiej Brytani było chociaż trochę mniej ciasno.

Udostępniaj.

O autorze

Andrzej Nowak

Możliwość komentowania jest wyłączona.