subskrybuj: Posts | Comments

Teściowa w rodzinie

0 comments
Teściowa w rodzinie

Kiedy w towarzystwie rozmowa wchodzi na dowcipy, zazwyczaj największą furorę robią te o teściowej. Ludzie zaśmiewają się, słuchając narzekania na teściów i starają się te wszystkie sytuacje odnieść do swojej sytuacji rodzinnej.

Z czego wynikają takie sytuacje? Dlaczego ludzie tak narzekają na rodziców swoich współmałżonków? Na pewno wynika to z kilku faktów. Po pierwsze, rodzice lubią „wtrącać” się do każdego młodego małżeństwa. A młodzi, a zwłaszcza mężczyźni lubią wszystko robić po swojemu. Więc w ten sposób od słowa do słowa konflikt narasta. Ponadto kobiety bardzo lubią spędzać czas ze swoimi rodzicami, więc znowu Panom nie za bardzo się to podoba. Podobnie wygląda sprawa w przypadku wychowywania dzieci. Starsze osoby, mają swoje doświadczenie i swoje na to sposoby. A młodzi chcieli by wychowaniem dzieci zająć się samodzielnie i robić to tak, jak im to pasuje. Więc znowu mamy idealną sytuację do konfliktów.

Ale czy zawsze tak jest? Czy nie ma teściów idealnych, z którymi nikt nie ma kłopotów? Oczywiście że tak. Co więcej, większość z tych standardowych opinii wcale nie jest prawdziwa i dotyczy zaledwie niewielkiego odsetka społeczeństwa. I chociaż rzeczywiście czasami dochodzi do jakichś sporów i niejasności, to jednak są one szybko zażegnywane i cała sytuacja rozchodzi się „po kościach”. Co więcej, bardzo często teściowie bardzo pomagają swoim dzieciom. To właśnie oni zajmują się wnukami, odprowadzają je do szkoły czy przedszkola. To oni doradzają swoim dzieciom, jak postępować w konkretnych sytuacjach. A idąc jeszcze dalej, zobaczmy ile młodych par po ślubie, jest wręcz zmuszone przez swoją sytuację finansową, do mieszkania wspólnie z teściami. Widzimy więc wyraźnie, że teściowie w każdej rodzinie są niezmiernie ważni i trudno bez nich wyobrazić sobie życie w wielu rodzinach.

Czy warto więc słuchać dowcipów o teściowych? Oczywiście posłuchać i pośmiać się zawsze można. Podobnie jak i dowcipów o lekarzach, sportowcach czy o Jasiu i Małgosi. Ale należy je traktować właśnie w kategorii żartów i nie ma co za bardzo odnosić ich do sytuacji w naszych rodzinach.